Kiedy bank zażąda podpisu małżonka na umowie kredytu?

Kiedy-bank-zażąda-podpisu-małżonka-na-umowie-kredytu?

Polskie prawo daje bankom swobodę w decydowaniu o tym, czy podpis małżonka będzie wymagany do uzyskania kredytu. Wewnętrzne procedury banków mogą się przez to bardzo różnić.

Zawarcie umowy kredytowej, nawet bez zgody małżonka, nie jest w dzisiejszych czasach niczym trudnym. Wiele będzie jednak zależało od tego, którą instytucję wybierzemy, a także od tego, jaka będzie nasza zdolność kredytowa. Zanim jednak zdecydujemy się na samodzielne skorzystanie z kredytu, warto znać ewentualne konsekwencje wynikające z takiego postępowania.

Praktyki banków

Banki podchodzą dość liberalnie do kwestii samodzielnego zaciągania kredytów przez małżonków, nie utrudniając im zbytnio całej procedury. Zdobycie kredytu gotówkowego w wysokości 10 tysięcy złotych nie powinno stanowić najmniejszego problemu, a bank nawet nie wspomni o podpisie małżonka. Problemy mogą pojawić się jednak przy wyższych kwotach, rzędu 15-20 tysięcy zł, choć próg może być też wyższy.

W przypadku pożyczek na wyższe kwoty najwięcej będzie zależało od zdolności kredytowe wnioskodawcy. Jeśli będzie ona wystarczająca, nic nie powinno stać na przeszkodzie, aby zdobyć nawet o wiele wyższy kredyt. Jeśli jednak nasza zdolność kredytowa jest ograniczona, bank może wymagać podpisu małżonka, nie tylko do wspólnego udziału w kredycie, ale przede wszystkim jako formy zabezpieczenia.

Konsekwencje przy samodzielnie zaciąganych kredytach

Podpis małżonka na umowie kredytowej będzie potężnym zabezpieczeniem dla banku, głównie z tego względu, że jeśli by go zabrakło, bank nie mógłby egzekwować długu z majątku wspólnego małżeństwa, a jedynie z majątku prywatnego dłużnika.

Podpis, a więc potwierdzenie świadomości zaciągnięcia kredytu przez męża lub żonę, sprawia, że bank może bez problemu ściągnąć dług z majątku wspólnego. Przepis ten ma służyć ochronie oszukiwanych małżonków, którzy nie muszą ponosić konsekwencji nieuczciwych praktyk partnerów. W efekcie największe ryzyko zdaje się ponosić bank, który może mieć znacznie trudności w odzyskaniu pożyczonych pieniędzy, jeśli wcześniej nie zażądał podpisu obojga małżonków na umowie kredytowej lub oświadczenia o wyrażeniu zgody na zaciągnięcie kredytu przed partnera.